Data dodania: 03.02.2012  |  wyświetlenia: 4228
Przez pół roku opłata za piskie przedszkola wzrosła o 25%. Antyrodzinna uchwała radnych skutkuje wielokrotnymi podwyżkami. Były już dwie, będą kolejne!
Jedna uchwała - regularne podwyżki
Ta przykra dla rodziców wiadomość, wywieszona na drzwiach przedszkola, wynika z uchwały piskich radnych
Ta przykra dla rodziców wiadomość, wywieszona na drzwiach przedszkola, wynika z uchwały piskich radnych
Udostępnij artykuł na Facebooku
Jeśli ktoś miał złudzenia, co do prorodzinnej postawy radnych Rady Miejskiej w Piszu, to okazał się naiwniakiem.

W ubiegłym roku w maju radni pochylili się nad uchwałą określającą stawki opłat za przedszkole. Zamiast ustalić jakąś kwotę, która będzie w rozsądny sposób waloryzowana, uzależniono jej wzrost od wzrostu minimalnego wynagrodzenia. Zatem wzrost wynagrodzenia rodziców jest automatycznie zjadany przez podwyżkę opłat przedszkolnych. Dla przedsiębiorczych rodziców uchwała ta jest jeszcze większym ciosem.

Normalnie każda podwyżka opłat przez radnych odbija się szerokim echem. Tym razem jednak w zaskakująco sprytny sposób radni jedną uchwałą w ciągu niespełna pół roku dwukrotnie już podnieśli stawkę podstawową opłaty za przedszkole. W sumie przez decyzję radnych rodzice płacą w styczniu 2012 za przedszkole 25% więcej niż w czerwcu 2011.

(...) § 2. 1. Ustala się opłatę miesięczną za opiekę nad dziećmi w Przedszkolu Miejskim Nr 1 w Piszu w czasie wykraczającym poza godziny określone w §1 w kwocie stanowiącej 10 % aktualnie obowiązującego minimalnego wynagrodzenia za pracę (...)

Źródło: Uchwała Nr IX/90/11 Rady Miejskiej w Piszu z dnia 20 maja 2011
Gdzie szukać przyczyn antyrodzinnej uchwały radnych? Nawet jeśli radni nie są ojcami wielodzietnej rodziny, to mają przecież wnuki. Ci pierwsi jednak mają już dzieci w wieku szkolnym, a drudzy wnuki dopiero w wózkach, albo jeszcze w planach. Trudno w przedszkolu przy ulicy Gizewiusza zobaczyć kogokolwiek z radnych gminnych. Brak prorodzinnej postawy radnych wynika zapewne z braku posiadania przedszkolnych członków własnych rodzin i w konsekwencji brak zainteresowania tematem.

Rodzice są przyzwyczajeni do ciągłych podwyżek, nawet przy wzroście płac. Koszty utrzymania dziecka wzrastają bowiem w szybszym tempie, niż wzrost wynagrodzeń. Jednak państwo powinno traktować dzieci swoich obywateli jako inwestycję - wydatki na dzieci generują olbrzymie podatki w postaci podatku VAT, rodzice mają dwukrotnie większe koszyki w sklepach z żywnością czy ubraniami, kupują większe samochody, większe mieszkania czy domy.

Jak to ma się do społeczności lokalnej? Dokładnie tak samo jak do krajowej. Więcej mieszkańców wychowujących dzieci w komfortowych warunkach, to lepsza przyszłość miasta i gminy. Szkoda, ze w tak biednej gminie pieniądze marnotrawione są na inwestycje typu remont wieży ciśnień, a tam gdzie istnieje potrzeba dofinansowania rozwiązań, które służą lepszej przyszłości ustala się bezwzględnie kalkulowane stawki.

Ustalenie stawki jako procent od wynagrodzenia minimalnego uderza szczególnie w rodziców, którzy posyłają do przedszkola więcej niż jedno dziecko oraz rodziców - przedsiębiorców. Dla przedsiębiorców każdy wzrost płacy minimalnej jest kilkukrotnym ciosem kosztowym - zwiększa się między innymi koszt pracy pracowników, zwiększone są opłaty do ZUS oraz opłata za przedszkole.

Opinie i komentarze
Piski Portal Internetowy Piszanin | Wydawca - MASURIA® Krzysztof Szyszkowski | Kopiowanie zawartości bez zgody wydawcy jest zabronione
Polityka Prywatności | Kontakt