Data dodania: 29.06.2009  |  wyświetlenia: 13589
Stadion ludzi, światła i muzyki
Stadion ludzi, światła i muzyki
Takiej dawki muzyki i energii scenicznej nie było w Piszu od dawna. Przyjechały dwa znane zespoły. Popfolkowy ZAKOPOWER, zwycięzca ubiegłorocznych premier w Opolu oraz europejski gwiazdor pop-dance DANZEL

Takiej dawki brzmień i energii scenicznej nie było w Piszu od dawna. Do Pisza przyjechały dwa znane zespoły. Pop - folkowy ZAKOPOWER - zwycięzca konkursu premier na Festiwalu Opole 2008 oraz DANZEL - europejski gwiazdor muzyki pop - dance.

Oba koncerty odbyły się w ramach Pisz Music Festiwal 2009 - imprezy, która w założeniach ma być cyklicznym wydarzeniem muzycznym w naszym mieście. Organizatorem i sponsorem koncertów był Urząd Miejski w Piszu. Festiwal współorganizował Piski Dom Kultury.

Profesjonalna scena, solidne nagłośnienie, w połaczeniu ze znakomitymi efektami świetlnymi, zagwarantowały odpowiednie podłoże dla występów gwiazd. Jedynym w Piszu miejscem, jaki logistycznie mógł przyjąć taki tłum, był stadion miejski. Obiekt został wypełniony przez kilkutysięczną publiczność.

Gwiazdą pierwszego dnia Pisz Music Festival 2009 był zespół ZAKOPOWER. Fot. Krzysztof Szyszkowski

Imprezę na stadionie zainicjował koncert piskiego zespołu Graf Hotel. I pomimo, że na każdej imprezie grają mocnego, klasycznego rocka, dopiero na tej scenie mogli pokazać na co ich stać. Artyści wykonali znane piskiej publiczności kawałki, takie jak "Zjednać siebie", "Za Tobą", "W zgiełku światła", czy kultowe już dla piskiej sceny rockowej utwory "Karramba" oraz "Ten Niby Blues". Nie zabrakło też opowieści muzycznej o dziewczynie z południa Mazur.

Po występie Graf Hotel ogłoszono wyniki ogólnopolskiego konkursu Radio Waves 2009, który odbył się tego samego dnia w amfiteatrze PDK. Laureaci zmagań artystycznych - zespoły Gooral i Pchełki, zaprezentowałi się w kilkunastominutowych występach. Tuż po 21.00 na scenie pojawili się muzycy zespołu Zakopower, a zaraz po nich charyzmatyczny frontman - Sebastian Karpiel-Bułecka.

Graf Hotel i Dobosze miały okazję zagrać na dużej scenie. Fot. Krzysztof Szyszkowski
W ogólnym skrócie muzyka Zakopower łączy tradycyjne góralskie melodie, z nowoczesną klubową muzyką i elementami rocka. Nazwa zespołu nawiązuje do miasta Zakopane, z którego pochodzi lider zespołu.

Podczas koncertu "ZAKOPOWER - Koncertowo" piszanie i przyjezdni mogli usłyszeć takie utwory jak "Cy to ta", "Na siedem", czy "Kiebyś Ty". Nie zabrakło też wpadającej w ucho piosenki "Bóg wie gdzie", którą Zakopower wygrał konkurs premier na festiwalu Opole 2008, oraz covera "Gyongyhaju lany" zespołu Omega.

Po mocnych pop-folkowych brzmieniach Zakopowera zakończyła się sobotnia część imprezy i scena ucichła na 18 godzin. 

Zdawać by się mogło, że w niedzielę przyjdzie na stadion mniej osób. Po pierwsze - dla sporej części publiczności zabawa, przy góralskich dźwiękach artystów z Zakopanego, była bardzo wyczerpująca. Po drugie - niedziela, z racji obowiązków dnia kolejnego, jest mniej atrakcyjnym dniem tygodnia na tego typu imprezy.

Ale przyszło jeszcze więcej osób. O godzinie 18.30 Maria Górska zapowiedziała występ zespołu Dobosze. W swoim występie, kapela Mirosława Górskiego, autora piosenki Biały Miś, wykonała kilka kultowych coverów lat minionych. Oprócz autorskich piosenek Doboszy, można było usłyszeć takie hity jak "Kwiaty we włosach", czy "Wróćmy na jeziora". Na koniec Dobosze wykonali Białego Misia, przy głośnym aplauzie publiczności. 

Cayra z Groovebusterz skutecznie przyciągała pod scenę męską część publiczności.
Fot. Krzysztof Szyszkowski 

Po koncercie Doboszy stadion został wypełniony mocnymi basami. Na scenę wyszli supporterzy Danzela - zespół Groovebusterz. Groovebusterz, czyli wokalistka i autorka muzyki Cayra, wokalista oraz autor tekstów i muzyki Bezik oraz producenci, autorzy muzyki - Alchemist Project, to obecnie jeden z najbardziej przebojowych muzycznych kwartetów w Polsce. Ich utwory łączą wiele gatunków muzyki klubowej takich jak elektro house, house, disco, funky. Znani są z dyskotek w całej Europie z takich utworów jak "Destiny", "Superlover", czy "Talk to me". Wszystkie te przeboje można było usłyszeć na stadionie. Atrakcyjna Cayra, ubrana w srebrny, obcisły kostium, przyciągnęła pod scenę męską część widowni. Razem z Bezikiem przygotowali też kilka ciekawych konkursów dla publiczności.

Pełen energii koncert muzyków z Groovebusterz przyciągnał na stadion coraz więcej ludzi. Jednak to nie atrakcyjna Cayra i sympatyczny Bezik byli gwiazdami wieczoru. Wypełnione ludźmi trybuny stadionu i nasłuchujący z oddali smakosze złocistego napoju, pod czerwonymi parasolami, oczekiwali na przyjazd Danzela. I jak to bywa z gwiazdami tego formatu - trzeba było chwilę poczekać na pojawienie się artysty.

Prawdziwe imię i nazwisko Danzela, to Johan Waem. 33 letni showman pochodzi z  Beveren-Waas w Belgii, odkryty został w tamtejszym Idolu. Danzel rozpoczynał swoją karierę jako wokalista i basista w zespole der Band Scherp op de Snee. Później śpiewał chórki w zespole L.A. Band. Ma za sobą trzy płyty i rzesze fanów w całej Europie. Znany jest z takich utworów jak "Pump it up", czy "Put your hands up in the air". Artysta, oprócz własnych kompozycji, doskonale przerabia znane utwory w taki sposób, że covery są bardziej popularne od pierwowzorów. We wrześniu 2008 roku teledysk do piosenki "What is life", która stała się znanym przebojem, nagrywał w Rzeszowie.

Występ DANZELA był jednym z 13 w tym roku koncertów na żywo, w ramach VIVA LIVE TOUR 2009. Fot. Krzysztof Szyszkowski

Na samym początku występu, Danzel oddał cześć, zmarłemu przed kilkoma dniami, Michaelowi Jacksonowi, po czym wykonał jeden z utworów króla popu. Piski koncert Danzela odbył się, jako jeden z 13 w Polsce, na trasie Danzel VIVA Live Tour 2009. Co ważne - mimo iż jest to muzyka pop-dance, był to koncert na żywo. Danzelowi na scenie towarzyszyli zawodowi muzycy i atrakcyjne tancerki. Artysta udowodnił, że ma świetny kontakt z publicznością. Między utworami udało mu się kilka razy rozbawić publiczność zabawnymi tekstami. Jest bardzo znany w naszym kraju, więc zdążył nauczyć się kilkanaście słów po polsku, co konsekwentnie wykorzystywał na scenie.

Na koniec DANZEL VIVA Live Tour w Piszu, artysta wykonał utwór zespołu Metallica "Nothing else matters". Bisów nie było, bowiem Danzel, podobnie jak frontman Zakopowera przyjęli zasadę, że tak długo będą występowali, jak długo ludzie będą bisowali. A że publiczność bisu się nie domagała okrzykami, tym samym po coverze "Metalliki" zakończył się Pisz Music Festival 2009.

Piski zespół Graf Hotel
















ZAKOPOWER












































Zabawy dla dzieci


Zabawy dla dzieci


Maria Górska zapowiada Doboszy


Na scenie pojawił się Tymon Tymański


Dobosze


















Tymański kręci amatorski film podczas piosenki Biały Miś.






Joannici gotowi udzielić pomocy.


Cayra z Bezikiem supportowali DANZELA






















Konkurs taneczny dla śmiałków




























Oczekiwanie na DANZELA - gwiazdę drugiego dnia festiwalu


Oczekiwanie na DANZELA - gwiazdę drugiego dnia festiwalu


Oczekiwanie na DANZELA - gwiazdę drugiego dnia festiwalu


Oczekiwanie na DANZELA - gwiazdę drugiego dnia festiwalu


Oczekiwanie na DANZELA - gwiazdę drugiego dnia festiwalu


DANZEL oddaje hołd zmarłemu królowi popu.


DANZEL oddaje hołd zmarłemu królowi popu.
























































DANZEL, w towarzystwie z Burmistrzem Pisza Janem Alickim i żoną burmistrza.




Opinie i komentarze
Piski Portal Internetowy Piszanin | Wydawca - MASURIA® Krzysztof Szyszkowski | Kopiowanie zawartości bez zgody wydawcy jest zabronione
Polityka Prywatności | Kontakt