Data dodania: 17.12.2014  |  wyświetlenia: 15012
Będą pracowali najlepsi, nie ma miejsca na bylejakość
Fot. Krzysztof Szyszkowski
Andrzej Szymborski po 8 latach wrócił na fotel Burmistrza Pisza
Fot. Krzysztof Szyszkowski
Andrzej Szymborski po 8 latach wrócił na fotel Burmistrza Pisza
Udostępnij artykuł na Facebooku
Udało mi się ukraść burmistrzowi 15 minut z drugiego dnia pracy. Na widok aparatu Andrzej Szymborski zażartował - Panie Krzysztofie, może za 2 tygodnie zaczniemy robić zdjęcia, gdy będę trochę wypoczęty. Odpowiedziałem, że jestem oczami społeczeństwa, które chce niecierpliwie zobaczyć, co u Pana słychać.

Piszanin: Jakie to uczucie po tylu latach wrócić do tej sali?

Andrzej Szymborski: Nie czuję, żeby coś wyjątkowego się wydarzyło. Może z tego powodu, że już byłem burmistrzem w jednej kadencji. Podobnie jak 12 lat temu, gdy zasiadałem w tym gabinecie po raz pierwszy, ogarnia mnie poczucie pełnej odpowiedzialności. Z tą jednak różnicą, że teraz czuję się pewniej, nie muszę się niczego uczyć, nie wchodzę po ciemku - materia jest mi znana.

Czy się coś w tym otoczeniu zmieniło na lepsze, gorsze?

Jeśli chodzi o urząd - korytarze i budynek w sensie wizualnym, to nie widzę żadnej wielkiej różnicy. Jeśli natomiast chodzi o ocenę kadry - jest zbyt wcześnie, by odpowiedzieć na to pytanie.

Poniedziałek był zapewne dla Pana dniem pracowitym. Pracował Pan od godziny 7.15 do...?

Wróciłem do domu po godzinie 22-giej.

A na czym teraz skoncentrowana jest Pana praca? Czy to są spotkania gratulacyjne? Czy stricte robocze?

Andrzej Szymborski po 8 latach wrócił na fotel burmistrza.
Fot.Krzysztof Szyszkowski

Żadnych gratulacji - praca przede wszystkim. A konkretnie sprawy finansowe - jest katastrofa finansowa. Musimy walczyć o zaległe płace, zaległości do ZUK-u, dla ZGOK-u w Olsztynie za rekultywację wysypiska śmieci, nie mamy na bieżący kredyt - to są istotne rzeczy. Co chwila wyskakuje jakieś nowe zagrożenie i już zupełnie zapomniałem o gratulacjach. Interesuje mnie tylko i wyłącznie stabilność finansowa końca roku i pierwszego kwartału 2015.

Domyślam się, że jest jeszcze zbyt wcześnie na pełny obraz tych zagrożeń, czy zadłużeń których Pan wcześniej nie znał. Ale czy ma Pan już wstępne pojęcie o ich ogólnej skali?

Tak. Nie jest to jeszcze bardzo szczegółowy obraz, ale mam wstępne szacunki. Brakuje 9 milionów do zamknięcia budżetu - na kredyty krótkoterminowe, do tego łącznie około 2 milionów na opłacenie przeróżnych faktur bieżących - nazbierało się takich faktur kilkadziesiąt. 1,7 miliona zaległej składki do ZGOK-u oraz około 1 milion zł dla ZUK-u. W najśmielszych snach nie można było przewidzieć, że można zarządzać gminą i nie płacić rachunków - do zamknięcia roku zabrakło kilkunastu milionów.

A czy może Pan za moim pośrednictwem zapewnić mieszkańców, uspokoić ich, że poradzi sobie Pan z tą sytuacją, z tymi dodatkowymi obciążeniami?

Cudotwórcą nie jestem, ale mogę zapewnić, że zrobię wszystko by zminimalizować skutki tej sytuacji. Mam pewne pomysły, do których realizacji potrzeba różnych środowisk. Uzdrowienie sytuacji nie zależy tylko ode mnie.

Ludzie żyją teraz świętami, to niekorzystny okres do zaciskania pasa, czy operacyjnej pracy. Czy będzie spotkanie opłatkowe, czy zobaczymy fajerwerki na sylwestra? Bo przecież trzeba oszczędzać.

Nie chcę, by Pisz stał się wymarłym miastem z tego tytułu, że mamy tak straszne długi. Chcę, by mieszkańcy czuli, że jesteśmy razem. Natomiast z pewnością będzie bardzo oszczędnie. Musimy się do tego przyzwyczaić.

Przyjdź w niedzielę: Spotkanie opłatkowe burmistrza z mieszkańcami na Placu Daszyńskiego

Wioletta Śląska Zyśk została wicemarszałkiem, to chyba dobra wiadomość też dla Pana.

To jest bardzo dobra wiadomość. Dla mnie i dla całej Gminy. Jestem już umówiony z Panią Marszałek na spotkanie. Liczę na współpracę.

A czy można już określić jakiś skład gabinetu burmistrza?

Myślę, ze w przeciągu tygodnia podejmę taką decyzję, co do mojego zastępcy. W całym natłoku spraw to i tak krótki termin. Zastanawiam się również nad całą organizacją urzędu. To jak ułożymy sobie pracę w urzędzie będzie skutkowało na całe 4 lata. Jak wiemy sytuacja zmusza nas do zmian, ale też nie możemy działać pochopnie. Osobę wiceburmistrza ogłoszę przed świętami. Pełny obraz urzędu mojej kadencji będzie znany na początku nowego roku.

A zmiany w jednostkach podległych?

Zbyt wcześnie, by o tym mówić. Chcę przede wszystkim przyglądać się, nie popełniać błędów i nie podejmować pochopnych decyzji. Wszyscy ludzie, którzy dobrze pracują, są fachowcami i wnoszą coś dla społeczności - będą pracować. Pracujemy na rzecz całej społeczności, zatem muszą pracować najlepsi i nie ma miejsca na bylejakość.

 

Opinie i komentarze
Piski Portal Internetowy Piszanin | Wydawca - MASURIA® Krzysztof Szyszkowski | Kopiowanie zawartości bez zgody wydawcy jest zabronione
Polityka Prywatności | Kontakt