Data dodania: 30.11.2022  |  wyświetlenia: 2269
Znaleźli leżącą w parku kobietę. Uratowali od wychłodzenia
Policjanci z piskiej komendy, późnym wieczorem, sprawdzali miejsca na terenie miasta, gdzie mogą przebywać osoby narażone na wychłodzenie. Nad rzeką, w miejscu bardzo ustronnym, zauważyli leżącą osobę. Była to kobieta, która nie reagowała na głosy policjantów. Kiedy się ocknęła powiedziała, że choruje na cukrzycę i nadciśnienie.
We wtorek (29 listopada br.) nocną służbę w Komendzie Powiatowej Policji w Piszu pełnił patrol w składzie: sierż. Emilia Pławska i st. post. Szymon Zawalich. Funkcjonariusze rozpoczęli swoją pracę od sprawdzenia miejsc na terenie miasta, gdzie mogą przebywać osoby narażone na wychłodzenie. Takie działania podejmowane są przez piskich policjantów co roku w okresie jesienno- zimowym. Mają na celu niesienie pomocy osobom zwłaszcza bezdomnym koczującym w piwnicach, pustostanach oraz na działkach ogrodowych.
Przed północą na ul. Rybackiej w Piszu pod mostem, w miejscu bardzo ustronnym, gdzie raczej nie chodzą mieszkańcy zwłaszcza tak późną porą, funkcjonariusze zauważyli, że ktoś leży nad rzeką. Była to kobieta, która nie miała butów. Była trzeźwa, ale wyraźnie przemarznięta i przemoczona. Początkowo nie reagowała na głosy policjantów, a kiedy się ocknęła trudno było nawiązać z nią logiczną rozmowę. Funkcjonariuszom udało się ustalić, że jest to 62-letnia mieszkanka Pisza, która choruje na nadciśnienie i cukrzycę. Policjanci natychmiast okryli ją kocem termicznym i wezwali na miejsce pomoc medyczną. Ratownicy medyczni stwierdzili, że kobieta jest schorowana i skrajnie wyziębiona. Jej temperatura ciała wynosiła zaledwie 28 stopni. Została więc zabrana do szpitala. Gdyby leżała w tym miejscu do rana nie przeżyłaby mroźnej nocy. Policjanci z piskiej komendy niewątpliwie uratowali jej życie. - informuje nadkom. Anna Szypczyńska, oficer prasowy KPP w Piszu.
Funkcjonariusze apelują do wszystkich, by reagowali w podobnych sytuacjach, kiedy widzą osobę narażoną na wychłodzenie. Jeden telefon wykonany na numer alarmowy 112 może uratować komuś życie. To tak niewiele, a jednocześnie bardzo dużo. Nie przechodźmy obojętnie.

Źródło: KPP Pisz
Udostępnij artykuł na Facebooku  
Opinie i komentarze
Brak komentarzy, bądź pierwszy!

Dodaj Komentarz

5000
Piski Portal Internetowy Piszanin | Wydawca - MASURIA® Krzysztof Szyszkowski | Kopiowanie zawartości bez zgody wydawcy jest zabronione
Polityka Prywatności | Kontakt