Zamknij

Dodaj komentarz

Mieszkańcy kontra włodarze i telekomy

1 17:34, 27.06.2018 Aktualizacja: 15:21, 12.10.2025
Skomentuj Mieszkańcy kontra włodarze i telekomy

Mieszkańcy ulicy Wąglickiej protestują przeciwko wydanej przez burmistrza Pisza decyzji zezwalającej operatorowi telekomunikacyjnemu na postawienie masztu telekomunikacyjnego w pobliżu ich domów. Protestują także mieszkańcy Pogobia Tylnego.

Jak wykazały kontrole istniejących stacji przeprowadzone przez NIK, moce masztów telekomunikacyjnych znacznie przekraczają te, które były pierwotnie deklarowane przez inwestorów, a wiec emisja promieniowania elektromagnetycznego wytwarzanego przez nie może stanowić zagrożenia dla zdrowia osób mieszkających w pobliżu działających już stacji. W ocenie NIK obowiązujące regulacje prawne nie gwarantują także należytego badania wpływu na zdrowie i jakość życia mieszkańców działających już anten, nawet w przypadkach wielokrotnego zwiększania mocy nadawanego sygnału.

Wobec niejasnych przepisów urzędy nie weryfikują, czy stacje telefonii komórkowej nie wpływają też w niedopuszczalny sposób na tereny, gdzie są postawione, a decyzje są podejmowane na podstawie ekspertyz zlecanych przez inwestora.

Złego wpływu na zdrowie swoich rodzin obawiają się mieszkańcy ulicy Wąglickiej, którzy od pół roku walczą z wydaną przez burmistrza Pisza zgodą na postawienie masztu telekomunikacyjnego. 

- Ten maszt będzie postawiony 50 metrów od naszych budynków. Dlaczego burmistrz czy starosta nie postawią tych anten obok własnych domów? - Pytają mieszkańcy ul. Wąglickiej.

Mieszkańcy mają pretensje do Burmistrza Pisza, Rady Miejskiej w Piszu i Starosty Piskiego. Ci pierwsi wydali zgodę na lokalizację masztów, a z kolei starosta nie zgłaszał przeciwwskazań do realizacji zamierzonej inwestycji na przedmiotowym obszarze.

- Nie rozumiemy, dlaczego nasi włodarze tak upierają się by nam uprzykrzyć życie? Przecież są naszymi przedstawicielami, nie pracownikami firm telekomunikacyjnych - mówią rozżaleni mieszkańcy. 

W walkę mieszkańców Wąglickiej z burmistrzem i telekomami włączył się radny powiatowy Zenon Bednarczyk oraz Janusz Długozima. To oni pomogli sporządzić pisma odwołujące decyzję burmistrza do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Olsztynie oraz Warmińsko - Mazurskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego. Obie instytucje zdecydowanie przyznają rację mieszkańcom Wąglickiej.

- Wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach następuje przed wydaniem decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu. Brak stosownej decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach stanowi istotne naruszenie przepisów prawa - czytamy w decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego ze stycznia tego roku, uchylającego w całości zaskarżoną decyzję burmistrza Pisza. W ten sam sposób mieszkańcom odpowiedział Warmińsko - Mazurski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny.
Pomimo pism SKO i Inspektora Sanitarnego burmistrz Pisza wydał zaświadczenie o braku konieczności uzyskania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla omawianego przedsięwzięcia. Z uporem Andrzej Szymborski w marcu tego roku wznowił postępowania, zatrzymane przez SKO i i wydał kolejną decyzję lokalizacyjną korzystną dla inwestora.

Mieszkańcy ulicy Waglickiej zwrócili się o pomoc do Zbigniewa Gielzoka, mieszkańca Rybnika, który od wielu lat uczestniczy w sporach między firmami telekomunikacyjnymi, władzami miast oraz mieszkańcami, którzy protestują przeciw tego typu instalacjom. Gielzok postanowił reprezentować mieszkańców Wąglickiej, co zaowocowało kolejnym rozstrzygnięciem Samorządowego Kolegium Odwoławcego, które postanowiło ponownie uchylić zaskarżoną decyzję w całości i przekazać sprawę organowi pierwszej instancji do ponownego rozpatrzenia.

Sporowi między mieszkańcami, firmą telekomunikacyjną, a burmistrzem przyglądali się mieszkańcy Pogobia Tylnego. Jak piszą w liście kierowanym do Piszanina: "nasza sprawa wygląda podobnie".

Mieszkańcy miejscowości Pogobie Tylne dowiedzieli się przypadkiem, od osób dokonujących pomiary na jednej z prywatnych działek w centrum wioski, że ma być tam postawiona stacja bazowa telefonii komórkowej - wieża o wysokości 62 m z instalacją radiokomunikacyjną z 12 antenami nadawczymi.
- Zawiódł system powiadamiania mieszkańców - piszą przedstawiciele mieszkańców Pogobia Tylnego. - Podobnie jak to miało miejsce w kilku innych miejscowościach np. Ciesina, Jaśkowo. Przed uprawomocnieniem się decyzji Burmistrza o lokalizacji tej stacji, około 80% mieszkańców wyraziło swój protest na piśmie. Głównym powodem sprzeciwu wobec niefortunnej lokalizacji tej stacji w centrum wsi, w odległości kilkudziesięciu metrów od siedzib ludzkich to obawy o życie i zdrowie.

Wieś Pogobie Tylne leży na polanie w sercu Puszczy Piskiej, na obszarze specjalnej ochrony ptaków - Natura 2000. To enklawa nieskażonej przyrody, co stanowi również walor krajobrazowy i turystyczny. Zważywszy na degradujący i negatywny wpływ tej inwestycji na teren, tzn. bliskość z siedliskami ludzkimi i siedliskami chronionych ptaków, na spójność sielskiego krajobrazu, nie można się zgodzić , że taka inwestycja nie ingeruje w środowisko.

Data złożenia protestu przez mieszkańców Pogobia Tylnego zbiegła się z datą podpisania przez Burmistrza decyzji o lokalizacji planowanej inwestycji. Wobec tego mieszkańcy złożyli odwołanie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Olsztynie. By sprawę załatwić ugodowo zorganizowano dwukrotnie spotkania z władzami gminy, na których mieszkańcy zaproponowali trzy alternatywne lokalizacje dla tej inwestycji na działkach z dala od wsi, których właściciele wyrazili zgodę.

Burmistrz przekazał te propozycje pełnomocnikowi inwestora na piśmie. Dotychczas nie uzyskano odpowiedzi.
- Wydaje się rzeczą oczywistą, że na rozległych terenach wiejskich nie powinno być problemu z ustaleniem lokalizacji, która powinna uwzględniać interes społeczny, zdrowie i dobrostan lokalnej społeczności oraz ład i harmonię krajobrazu a nie rachunek ekonomiczny inwestora i optymalizację kosztów czyli bliskość transformatora jako miejsce, gdzie chce lokować swe stacje bazowe - piszą mieszkańcy Pogobia.
(1)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu piszanin.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

Spotkanie z Tatianą Konończuk w piskiej bibliotece

No i co cieniasy piszaki,dlaczego brak komentarzy.Może brak inteligecji?

Normalny

23:18, 2026-03-03

Zderzenie z łosiem na DK16 i ciężarówka w rowie

Kochani, ofensywa inwestycyjna Burmistrza Dariusza Kińskiego trwa.Po zakończeniu prac związanych z kapitalnym remontem budynku Przedszkola przy ul. Matejki, wykonawca tego wzorcowego przedsięwzięcia, zrealizowanego dzięki inicjatywie Burmistrza Kińskiego, przystępuje do budowy obiektu przy ul. Warszawskiej, w którym będzie mieścił się Klub Malucha, czyli żłobek będący kolejną realizowaną obietnicą wyborczą Burmistrza Kińskiego. Wszystkie inwestycje zaplanowane przez Burmistrza Kińskiego zostały wykonane lub są wykonywane zgodnie z umowami, bez żadnych opóźnień. Burmistrz Kiński realizuje swoje obietnice wyborcze, w przeciwieństwie do Jego kontrkandydatów w wyborach radnych Zadrogi i Kaczkowskiego, którzy nie zrealizowali żadnej ze swoich wyborczych obietnic. Oczywista jest odpowiedź, kto jest bardziej wiarygodny. Jak już zapewne wiecie, w przetargu na dokończenie epokowej modernizacji budynku PDK, zostały złożone 4 oferty i ceny dwóch z nich ( ok. 15 milionów złotych) są niewiele wyższe od kwot zaplanowanych przez Burmistrza Kińskiego w budżecie Gminy, które usiłował nieudolnie zmniejszyć radny Zadroga. Szybkie zakończenie tej modernizacji nie jest zagrożone i już wkrótce, dzięki naszemu wspaniałemu Burmistrzowi Kińskiemu, mieszkańcy naszej gminy będą mogli korzystać z imponującego budynku PDK. Podnoszą się odosobnione głosy, że Burmistrz Kiński prowadzi zła politykę kadrową.Stwierdzić należy, że mieszkańcy gminy Pisz wybrali Burmistrza Kińskiego, zawarli z Nim swoisty kontrakt i teraz On realizuje swoje zobowiązania, czyli obietnice wyborcze, a tylko do Niego należy wybór w jaki sposób i przy pomocy jakich współpracowników wykona te zobowiązania. Trudno mieć do Niego pretensje, że zatrudnia wybitnych fachowców, absolwentów renomowanej Szkoły Liderstwa, którzy właśnie do realizacji takich zadań się przygotowywali. Już wkrótce będą rozpoczynane kolejne przedsięwzięcia inwestycyjne np. przebudowa ulicy Kominiarskiej.

Jot 23

21:59, 2026-03-03

Zderzenie z łosiem na DK16 i ciężarówka w rowie

No dobra, wypadek, jak wypadek. Nie pierwszy i nie ostatni. Co z PeDeKiem? Wiadomo, że są 4 oferty, ale czy podane tam ceny nie są większe od zakładanej kwoty do przetargu? Czy ktoś wie jak to wygląda?

Jan

13:18, 2026-03-03

27. sesja Rady Miejskiej w Piszu

Uśmiechajmy się, będzie dobrze :)

Piszak

10:36, 2026-03-03

0%