Data dodania: 03.11.2014  |  wyświetlenia: 3073
Recital pełen łez smutku i radości
Udostępnij artykuł na Facebooku
W zaduszkową niedzielę na deskach sceny widowiskowej Piskiego Domu Kultury wystąpił Jarosław Jar Chojnacki.

Artysta koncertował już w Piszu po raz czwarty. W 2006 roku wystąpił podczas Spotkania Laureatów Ogólnopolskich Konkursów Poetyckich i Poezji Śpiewanej, rok później gościł na scenie amfiteatru PDK, a w 2012 roku wystąpił podczas Andrzejek, które odbyły się w "krainie łagodności" piskiej Biblioteki.

Zaduszkowy recital Chojnackiego był wyjątkowy. W porządnych akustycznie warunkach sceny, w okołoświątecznych nastrojach, muzyka rodowitego bydgoszczanina, a z wyboru mieszkańca Krainy Tysiąca Jezior, nabrała pełnego wymiaru. Artysta pokazał, że potrafi ciekawie pomieszać nostalgię, zadumę z radością. - Choć moje utwory są dramatyczne, wolę ubrać się na biało. W Indiach w których tym kolorem wyraża się smutek - mówił Chojnacki ze sceny. - Może jednak nie powinniśmy smucić się - może powinniśmy się cieszyć, że jesteśmy i coś możemy zrobić.

https://www.piszanin.pl/imgfiles2/image/przemarsz.jpg
Charyzma artysty, akustyka, światło i nastrój zaduszkowy tworzyły wyjątkową oprawę recitalu.   
Fot.Krzysztof Szyszkowski

Jak sam o sobie mówił - istotą jego śpiewania jest energia, którą chce przekazać słuchaczom i widzom. Aby poruszyć ich serca i umysły angażuje cały swój emocjonalny potencjał, w którym tekst, interpretacja, ekspresja, a przede wszystkim barwa, dynamika i operowanie skalą głosu decydują o dramaturgii przedstawienia.

I tak przez cały program recitalu artysta swoją muzyką i śpiewem wprowadzał publiczność w zadumę, pojawiały się łzy smutku. Natomiast między utworami Chojnacki wyciągał tych zadumanych na zupełnie odwrotną stronę emocji. Wykazał się świetnym poczuciem humoru i za pomocą zabawnych anegdot rozbawiał publiczność do łez.

Dla tych, którzy nie mogli uczestniczyć w koncercie, Piszanin nagrał kilka utworów.  
Fot.Krzysztof Szyszkowski

Mogliśmy posłuchać znanych utworów Chojnackiego, takich jak "Noemi", "Pieśń Jesienna", czy "Na rozstajnych drogach". Były to głównie utwory z wydanej 10 lat temu płyty "Zabijanie Czasu", w której Jarosław Jar Chojnacki wykonywał utwory do wierszy Krzysztofa Cezarego Buszmana. Nie zabrakło nowszych kompozycji, jak "Pomarańcze w Jeruzalem", czy "Jestem, jesteś". Słyszeliśmy również kompozycję to poezji Wojciecha Kassa.

Wysoką jakość recitalu można było odczytać nie tylko z owacji na stojąco, jakie otrzymał artysta od piskiej publiczności. W sali widowiskowej PDK, po półtoragodzinnym recitalu ciągle czuć było niedosyt. A przecież to tylko człowiek z krzesłem i gitarą.

Dla tych, którzy nie mogli pojawić się na zaduszkowym recitalu Jarosława Chojnackiego - Piszanin nagrał kilka utworów, które można zobaczyć i usłyszeć na poniższych filmach.   





















Opinie i komentarze
Piski Portal Internetowy Piszanin | Wydawca - MASURIA® Krzysztof Szyszkowski | Kopiowanie zawartości bez zgody wydawcy jest zabronione
Polityka Prywatności | Kontakt