Data dodania: 26.11.2021  |  wyświetlenia: 1225
Zapytaliśmy trenera TSK Roś Pisz o przyczynę porażek
Piszanie w 2 lidze koszykówki: Brakuje nam graczy na dwóch pozycjach
12 kolejek meczów II Ligi Koszykówki za nami. 11 porażek naszych. Czy spodziewaliśmy się takiego przebiegu? Czego brakuje naszym do zwycięstwa? Takie pytania zadaliśmy trenerowi Radosławowi Koniecko tuż przed ostatnim meczem w tym roku u siebie.
Radosław Koniecko swoją trenerską działalność rozpoczął w 2007 roku, jednak jak sam przyznaje już podczas studiów wiedział, że chce zajmować się koszykówką. Początkowo pracował z  dziećmi, w  założonym przez siebie klubie Dwutakt Ełk. W roku 2010 współpracował w szkolnym klubie Nenufar Ełk. W trakcie 8 lat pracy w Nenufarze prowadził wiele zespołów minikoszykówki, juniorów oraz trenował zespół w III lidze. Zdobycie cennego doświadczenia pozwoliło mu stworzyć pewien model i sposób prowadzenia zawodników oraz zespołów. W sezonie 2021/2022 został trenerem TSK Roś - zespołu II Ligi.


Chciałbym z tych chłopaków zrobić lepszych graczy tak, by po sezonie każdy z nich mógł powiedzieć, że zrobił u mnie koszykarski progres. Często widzę doświadczonych zawodników, choćby w koszykarskiej Ekstraklasie, którzy nie potrafią rzucać lewą ręką z lewej strony. Nie grozi nam awans do pierwszej ligi, więc skupiam się na tym, co mogę zrobić, a nie na tym, co bym chciał. Trzeba pamiętać, że zespół został zbudowany z młodych chłopaków, którzy nigdy nie grali na takim poziomie, a tylko część z nich grała krótkie epizody w drugiej lidze. Zespół ma w każdym meczu jeden cel - naukę i rozwój. Oczywiście gramy po to, by wygrać jak najwięcej spotkań Liga jest trudna, a boisko zawsze weryfikuje, ile zespołowi jeszcze brakuje do tych najlepszych - mówił tuż po objęciu funkcji trenera Radosław Koniecko.

Wprawdzie pierwszy mecz na wyjeździe z MUKS Piaseczno zakończył się porażką naszych (88:76), to już drugi dał nadzieję. Lepszego debiutu przed własną publicznością koszykarze TSK Roś nie mogli sobie wymarzyć. Zawodnicy UKS Trójki Żyrardów mogli czuć gościnność piszan jedynie przed gwizdkiem rozpoczynającym mecz. 9 października TSK Roś pokonał przeciwnika 100:69.


Potem, mimo ogromnej woli walki, były niestety już tylko porażki. Dlaczego? Zapytaliśmy trenera piskiej drużyny.

Piszanin: Obserwując mecze piskich koszykarzy widać energię, dobry klimat i jakość gry. Niestety po dwunastej kolejce mamy fatalny bilans 11 przegranych i jedna wygrana. W czym leży problem?


Trener TSK Roś Radosław Koniecko: Ten niekorzystny bilans bierze się z prostej przyczyny - nie mamy odpowiedniego potencjału graczy na pozycjach numer cztery i pięć, którzy mogliby nas wesprzeć w grze pod koszem. To główny problem tej drużyny.

Czy to tylko kwestia techniki, czy też mentalności. Czwarty raz pod rząd u siebie z drużyną ze stolicy mecz przegrywamy „w szatni”?

Nie to nie jest kwestia szatni, bardziej wiąże się to z brakiem odpowiednich graczy na danych pozycjach. Zespół nie jest kompletny i gotowy, by rywalizować na takim poziomie w tym personalnym zestawieniu.

Czy zatem klub coś robi by zmienić ten stan rzeczy? Czy trwają poszukiwania zawodników? Jeśli tak to gdzie?

Szukamy graczy wysokich, ale w naszej sytuacji nie jest to proste. Jesteśmy beniaminkiem z najmniejszym budżetem, więc ciężko jest ściągnąć do Pisza dobrych wysokich graczy których na rynku i tak nie ma za wielu.

Jak oceni Pan swoich zawodników?

Nie chciałbym oceniać moich graczy. Na to jest za wcześnie. Na pewno mam już swoje przemyślenia, ale o głębsze podsumowanie pokuszę się pod koniec sezonu.

Jaka jest atmosfera w drużynie?

Po tylu porażkach na pewno nie jest idealna, mogę jednak zapewnić, że będziemy walczyć w każdym meczu, by osiągnąć zamierzony cel.

A jaki jest cel drużyny na sezon?

Cel to utrzymanie się. Bardzo trudno będzie to zrobić, ale jestem optymistą. Na pewno będziemy walczyć żeby utrzymać TSK w drugiej lidze.

Czy macie wystarczające wsparcie od klubu TSK Roś? Jeśli nie, to czego brakuje?

Tak, mamy. Niczego nam nie brakuje, jeśli chodzi o sprawy organizacyjne.

Na mecze w Piszu przychodzi sporo kibiców. Jak atmosfera występów u siebie wpływa na zawodników?

Cieszymy się, że możemy grać przy takiej publiczności. Atmosfera na hali jest fantastyczna i to  daje nam dużo energii w trakcie spotkań. Kibicie to nasz szósty zawodnik. Dlatego zawsze gramy do końca niezależnie od wyniku.

 
W sobotę, 27 listopada o godzinie 19:00 koszykarze TSK Roś rozegrają ostatni w tym roku mecz w hali sportowej Szkoły Podstawowej Nr 4 w Piszu. Rywalem drużyny trenowanej przez Radosława Koniecko będzie Isetia Erzurum Warszawa.

Fot. TSKRoś / Facebook

Udostępnij artykuł na Facebooku  
Opinie i komentarze
Brak komentarzy, bądź pierwszy!

Dodaj Komentarz

5000
Piski Portal Internetowy Piszanin | Wydawca - MASURIA® Krzysztof Szyszkowski | Kopiowanie zawartości bez zgody wydawcy jest zabronione
Polityka Prywatności | Kontakt