Data dodania: 01.04.2015  |  wyświetlenia: 5369
TO BYŁ OCZYWIŚCIE ŻART PRIMAAPRILISOWY
Nową atrakcją Pisza będzie niewielkie zoo
Znalazł się pomysł na zagospodarowanie terenu między plażą miejską, a osiedlem domków jednorodzinnych. Władze miasta nie od dziś zastanawiały się nad zagospodarowaniem tego terenu. Ze względu na jego niezbyt korzystne usytuowanie - słaby grunt, teren podmokły i zagrożenie podtopieniem - inwestorzy rezygnowali z zamierzeń.

Jednak ku uciesze mieszkańców Pisza jest plan na zmianę wizerunku tej części miasta. Powstanie w tym miejscu niewielkie zoo, a raczej park zwierząt. Inwestycja w niewątpliwą atrakcję nie powinna przekroczyć 10 milionów złotych.

-Teren ten idealnie nadaje się dla zwierząt brodzących, mówi Jan Błażyński - analityk gruntu z warszawskiej spółki MUD SA –Takich obszarów jest w Polsce wiele, ale w tym przypadku decyduje potencjał turystyczny. Jest to teren w mieście mazurskim, łatwo dostępny i w otoczeniu bazy turystycznej. Konsultowałem już możliwość prowadzenia tam zoo z zoologami i zootechnikami. Wybrano kilka gatunków. Będą na pewno czaple, żurawie, wydry, żółwie, łosie. Nie ma też przeciwwskazań dla wprowadzenia gatunków egzotycznych: tapirów, flamingów, czy nawet hipopotamów.

Obszar na którym ma powstać inwestycja.
Źródło.Paweł Kukuła - WOŚUMiG Pisz

- Zastanawiamy się również nad krokodylami – mówi Paweł Kukuła z Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Miasta i Gminy w Piszu. – Jednak na tym etapie inwestycji planujemy wybiegi, gdyż nie mamy jeszcze zezwoleń z Ministerstwa Środowiska. Kompletność dokumentów da nam duże pole do popisu i prawdopodobnie rozszerzy wachlarz gatunkowy piskiego zoo.

Docelowo planuje się ekspozycję 20 gatunków ptaków, 38 gatunków ssaków w tym zwierząt z obu Ameryk. Koszt inwestycji szacuje się na 10 milionów złotych. Połowa środków ma pochodzić z Funduszu Ochrony Środowiska.

Źródło: PA-P UMPisz

Aktualizacja 2 kwietnia 2015r. - Ten artykuł to żart primaaprilisowy.Nie istnieje żaden projekt zoo ani koncepcja zagospodarowania tego terenu. Pan Jan Błażyński również jest postacią fikcyjną tak samo jak firma MUD. Wreszcie nie ma w Piszu Urzędu Miasta i Gminy (jest Urząd Miejski) ani Wydziału Ochrony Srodowiska. Pan Paweł Kukuła, to także postać zmyślona.

Z podobnym żartem powrócimy za rok. Jednak zastanówmy się, czy nie warto by wreszcie pomyśleć o zagospodarowaniu tego terenu?

Udostępnij artykuł na Facebooku  
Opinie i komentarze
Brak komentarzy, bądź pierwszy!

Dodaj Komentarz

5000
Piski Portal Internetowy Piszanin | Wydawca - MASURIA® Krzysztof Szyszkowski | Kopiowanie zawartości bez zgody wydawcy jest zabronione
Polityka Prywatności | Kontakt