Data dodania: 12.12.2018  |  wyświetlenia: 6764
Waldemar Brenda rozwiąże problemy oświaty?
Powiat Piski: Zmieniono statut, aby stworzyć kosztowny etat
Sesje Rady Powiatu budzą znacznie mniej emocji niż te miejskie. Tu jest bardziej zachowawczo. Nie ma przepychanek, bardzo rzadko pojawia się element zaskoczenia. I takie właśnie zaskoczenie pojawiło się podczas drugiego spotkania radnych nowej kadencji.
Otóż, wszem i wobec ogłoszono, że znajdujące się w gestii Powiatu Piskiego placówki i jednostki oświatowe wymagają szczególnej troski. Jak to? - pytali niewtajemniczeni w układ radni. Z pozoru wydaje się, że dyrektorzy szkół średnich radzą sobie z zarządzaniem podległymi im placówkami.

Podczas sesji zaproponowano wprowadzenie zmian w statucie, które zakładałyby możliwość zatrudnienia etatowego członka Zarządu Powiatu. Padło nazwisko Waldemara Brendy. To jemu Starosta powierzyć ma nowe stanowisko. Tylko jakie - dyrektora dyrektorów? Tego jeszcze nie sprecyzowano. Uchwałę przyjęto większością głosów, przeciwko  głosowało dwóch radnych - Łukasz Borys i Mariusz Trupacz.

Wynagrodzenie etatowego członka zarządu będzie podobne do wynagrodzenia wicestarosty (około 8500 zł brutto).
To nie uderzy w żaden sposób w powiat, w budżet - powiedział na sesji Starosta Andrzej Nowicki- Kondycja powiatu była, jest i mam nadzieję, że nadal będzie dobra. Nie mamy problemów finansowych, kłopotów. Oświata potrzebuje wsparcia.
Wiadomo, że w gestii Brendy znajdować się będzie przede wszystkim edukacja. Skupi się on w głównej mierze na problemach oraz potrzebach związanych z oświatą - czytamy w uzasadnieniu decyzji Starosty - zapewniając tym samym nie tylko doraźność reakcji w tematyce edukacji, ale również należytą troskę tym sprawom. Powołanie nowego stanowiska, według Starosty Piskiego wynika ze wzrastającej liczby obowiązków. Tylko czyich? Dyrektorów czy starosty?

Konkluzja tych działań, dla nas - mieszkańców, wyborców, nie jest optymistyczna. Niezależnie od tego, kto tworzy koalicję - czy to PO - Ziemia Piska w gminie, czy to Ziemia Piska - PIS - PSL w powiecie, zawsze jest podobnie - nowi radni to nowe układy, nowe propozycje i etaty, tylko za każdym razem kto inny zyskuje. A przypomnijmy, wybór radnych to była nasza decyzja i wybraliśmy ich po to, by radzili w naszej, nie wyłącznie w swojej sprawie.

ZDANIEM PISZANINA

Co takiego nasz naczelny PiS-owski historyk będzie robił w oświacie? Będzie pilnował, czy należycie czci się Żołnierzy Wyklętych lub czy należycie prowadzona jest narodowa polityka historyczna? Bo to historyk, nie menedżer.. a na takim stanowisku potrzeba menedżera!

Co takiego jest w naszych szkołach ponadpodstawowych, że potrzebują specjalnej troski? Kto sobie nie radzi. Zadroga, Bazydło, inni dyrektorzy? I czy teraz Powiatowy Zespół Ekonomiczno-Administracyjny Szkół i Placówek w Piszu, który w powiecie zajmuje się oświatą, będzie rozwiązany, a pieniądze zaoszczędzone?

Drażni mnie, gdy widzę rozdawnictwo kasy, kolesiostwo, brak poszanowania pieniędzy publicznych. Skoro powiat - zdaniem starosty Nowickiego - jest w takiej super kondycji, to dlaczego szpital jest zadłużony, dlaczego brakuje personelu? 8500 miesięcznie to jeden etat lekarza. Przydałby się dodatkowy w każdej dziedzinie. To dwa etaty w policji, straży pożarnej... A tu proszę - cementujący układ stołeczek dla człowieka, który jest już przecież na wysokim stanowisku tam, gdzie powinien znajdować się historyk - w IPN!

Zabawnych radnych powiatowych sobie i nam wybraliście, Piszanie..
Udostępnij artykuł na Facebooku  
Komentuj na Facebooku
Piski Portal Internetowy Piszanin | Wydawca - MASURIA® Krzysztof Szyszkowski | Kopiowanie zawartości bez zgody wydawcy jest zabronione
Polityka Prywatności | Kontakt