wkrótce
Promocje
wkrótce
Konkursy
Data dodania: 02.11.2016  |  wyświetlenia: 22849  |   ROZWIŃ TREŚĆ ARTYKUŁU
Po Puszczy Piskiej tylko z mapą i kompasem
Międzynarodową obsadę miał IV Puchar Puszczy Piskiej w Biegach na Orientację. Zawody, w których liczy się dobra kondycja i jeszcze lepsza umiejętność „czytania mapy” oraz obsługi kompasu, na stałe wpisały się do kalendarza wydarzeń promujących aktywny wypoczynek na łonie natury w naszym regionie.

Biegi na orientację to olimpijska dyscyplina uprawiana na całym świecie. Zadaniem uczestników jest pokonanie określonej trasy, zaliczając punkty kontrolne zaznaczane na mapie. Trasę przebiegu wybiera zawodnik, a techniki skutecznego poruszania się w terenie co najmniej dwie. „Na krechę”, czyli w kierunku wyznaczonym przez kompas po najkrótszym z możliwych przebiegów, lub szukając dróg i ścieżek, by biec szybciej i w ten sposób starać się urwać z końcowego wyniku cenne sekundy. Jednym słowem, bez dobrej kondycji i leszcze lepszej orientacji w terenie nie ma czego szukać w lesie.

BnO to jednak także znakomita okazja do spędzenia czasu na łonie natury, spotkania znajomych i długich rozmów przy ognisku o przygodach przeżytych na trasie. W takim wydaniu to zdecydowanie forma rekreacji dla każdego. Obie grupy zawodników spotkały się w minioną sobotę w lesie w okolicach Ukty na IV Pucharze Puszczy Piskiej. Zawody organizowane wspólnie przez Zespół Szkół Leśnych w Rucianem-Nidzie oraz nadleśnictwa Strzałowo, Spychowo i Maskulińskie, od kilku lat promują BnO w naszym regionie, a grono startujących cały czas jest coraz większe. W ostatniej edycji udział wzięło około 100 zawodników, a dzięki gościom z Obwodu Kaliningradzkiego puchar znów miał rangę międzynarodową.

Zawody w Puszczy Piskiej są organizowane na poziomie, jakiego nie powstydziłyby się najważniejsze krajowe imprezy BnO. Zawodnicy otrzymują profesjonalnie przygotowaną mapę, a do rejestracji ich poczynań na trasie wykorzystywane są chipy i elektroniczny pomiar czasu. Dzięki temu przebieg rywalizacji jest niezwykle czytelny i nie ma miejsca na jakąkolwiek pomyłkę. Nie bez znaczenia jest także serdeczna atmosfera, o którą dbają leśnicy. Spotkanie w lesie bez ciepłego jedzenia przygotowania w kociołku nad ogniskiem czy kawy zbożowej byłoby niemal nieważne.

Zawodnicy, trenujący na co dzień w naszych lasach, liczą się w krajowej rywalizacji, a coraz mocniejszą pozycję udowadniają także w odbywających się co roku Mistrzostwach Europy Leśników. Z młodzieżą ze szkoły w Rucianem-Nidzie pracuje Marek Szczepański. Co roku wśród uczniów odkrywa prawdziwe perełki, które gwarantują kilka lat sukcesów, a aktualnie liderem jest Wiktor Magdaleński. Z biegania po lesie nie rezygnują absolwenci szkoły, systematycznie pojawiając się na zawodach. Prestiżowo rywalizację traktują nasi leśnicy. Najmocniejsi są Mateusz Pomianek z Nadleśnictwa Maskulińskie i Adrian Szlaszyński z Nadleśnictwa Pisz, ale grupa pościgowa cały czas się powiększa i niewykluczone, że pojawi się mocny konkurent.

Udostępnij to zdjęcie na Facebooku  
Opinie i komentarze